Bieganie bez koszulki – szczyt obciachu i wioski czy uzasadniona strategia na upały? I dlaczego kobiety mają lepiej?

[Publikowane na blogu treści są prywatnymi opiniami autora. Jeżeli chcecie je stosować, robicie to na własną odpowiedzialność. Wpis z serii Biegacz Ma Sposoby]

Zanim przedstawię Wam moją odpowiedź na tytułowe pytanie proszę skoczmy nieco w bok w tematyce, gdyż poniższy wątek jest kluczowy dla zrozumienia dlaczego akurat teraz bieganie bez koszulki zaprząta moją głowę.

Dlaczego się pocimy biegając

Co on, głupi, że się pyta o takie oczywistości? Pocimy się bo, kiedy biegniemy to robi się nam gorąco!

– tak mogłaby brzmieć najkrótsza odpowiedź na moje pytanie. Byłaby prawdziwa, aczkolwiek nie pokazująca sedna sprawy. Otóż pocimy się, aby było nam chłodniej. Organizm człowieka wykorzystuje proces parowania wody (poty) ze skóry do ochłodzenia jej powierzchni i przepływającej bezpośrednio pod powierzchnią skóry krwi.

Biegania bez koszulki - termoregulacja

Biegania bez koszulki – termoregulacja

Aby ten proces (slajdy od 22-go) miał szanse powodzenia pot musi na skórze przebywać i nieśpiesznie (albo śpiesznie) wyparować pod wpływem ciepła. Jeżeli spocicie się, a następnie wytrzecie, to schłodzenie nastąpi w bardzo ograniczonym wymiarze. Jeżeli założycie kosmiczną koszulkę, która wyciąga pot na zewnątrz to także upośledzicie chłodzenie.

Tymczasem (i tu zgrabnie przechodzę do tytułowego pytania o bieganie bez koszulki):

Bieganie bez koszulki vs KOSZULKOWY SABOTAŻ CHŁODZENIA
  • Odzież termoaktywna na lato powinna skutecznie zbierać pot z naszego ciała
  • Zebrana wilgoć powinna być możliwie szybko odparowywana z materiału

– TreningBiegacza, Bieganie w Upale

Wśród biegaczy panuje powszechne przekonanie (sprawdźcie co macie w swoich głowach), że najlepsza odzież do biegania, to taka która jak najszybciej wyciąga pot z dala od organizmu, co w efekcie prowadzi do tego, że wilgoć odparowuje nie ze skóry, a z zewnętrznej warstwy ubrania. Rezultat? Jesteśmy śliczni, estetyczni, w miarę suchych ciuchach… i przegrzani.

Biegnąc bez ubrania lepiej kontrolujecie termoregulacją swoich ciał i (paradoksalnie) mniej się pocicie. Po co organizm ma generować nowy pot, skoro stary jeszcze zwilża skórę, a pęd powietrza dodatkowo go chłodzi i opóźnia parowanie ? Poczeka z tym! Wiedzą o tym ultrasi, którzy robiąc wielokilometrowe dystanse muszą bardzo uważać na bilans wodny organizmu, na zdjęciach z zawodów na 100 czy 160K widok golasów jest standardem.

Anton Krupicka / UTMB

Anton Krupicka / UTMB

Oczywiście w przypadku biegu bez koszulki pojawiają się inne wyzwania, na przykład kwestia oparzeń słonecznych, czy bycia rzuconym na pożarcie insektom. Tutaj warto mieć swój olej w głowie i nie robić półnagiego wybiegania o 12:00 w południe przy bezchmurnym niebie, czy też nie rozciągać się w paprociach. Ani w koszulce, ani bez.

Bieganie bez koszulki: obrzydliwe to

Kilkakrotnie już widziałam na biegach ulicznych facetów (bo u kobiet to nie występuje), którzy na ostatnich kilometrach biegną bez koszulki. Cóż mogę powiedzieć, jest to po prostu niesmaczne. Szczególnie jeśli ich torsy nie wyglądają jak z okładki czasopisma. – KoksikBiega, Golas tu, Golas Tam

Jak to mawiają przemądrzali jajogłowi (nie obrażać się, sam o sobie piszę) wstręt jest pojęciem kulturowym. To że żyjemy w cywilizacji, która robi wielkie halo z tego, że widać więcej niż zazwyczaj ciała jednego z przedstawicieli jej gatunku, to nasze specyficzne osiągnięcie. Niemniej jest jak jest i w związku z tym biegnąć z nagą klatą musicie się liczyć z faktem, że ktoś się może poczuć zgorszony, a wtedy…

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

… macie szansę na mandat w wysokości od 100 do 500 złotych. W związku z tym bym odradzał bieganie topless w pobliżu uroczystych zgromadzeń praworządnych rodaków. Faceci mają tutaj większą taryfę ulgową niż kobiety. Podczas gdy klatki piersiowe tych drugich sieją zgorszenie, nasze budzą zaledwie obrzydzenie…

Jak poczytacie, dlaczego nie należy śmigać bez koszulki, to wyczytacie, że ponieważ:

  • zapadła klatka
  • za dużo mięcha
  • za bardzo owłosione ciało
  • za mało owłosione ciało
  • brzuch lata
  • pępek wystaje
  • włosy na plecach
  • …itp, itd.

Dodajcie sobie coś od siebie. Każdy ma jakieś preferencje, każdy ma coś co akurat jemu wyjątkowo przeszkadza (znam osobę, która ma fobię w temacie (moich) nagich stóp…) i kierowanie się tego rodzaju argumentacją doprowadzi do zakazu pokazywania kogokolwiek na ulicy. Estetyka zaś jest sprawą osobistych preferencji – mnie, bardziej niż owłosione klaty, rażą rachityczne stworzenia o nogach chudszych niż moje nadgarstki i też jakoś z tym żyję.

Bieganie bez koszulki: Mieć swój rozum i napierać

Puenta moja taka:

  1. W upale im mniej ubrania tym lepiej (tylko proszę mi tu nie przytaczać BadWater jako kontrprzykładu, bo od razu odpowiem: w piecu hutniczym też się jednak ubieramy w coś ochronnego), gdyż wtedy efektywniej działa naturalna klimatyzacja organizmu.
  2. Ludzie mają dziwne problemy z widokiem nagiej skóry i ciała innego niż z okładki filmu porno, no ale takie życie  – trzeba się z tym pogodzić, że wzbudzać zachwyt u każdego potrafi jedynie zupa pomidorowa.
  3. Rozwiązaniem kompromisowym może być moja strategia – w miarę możliwości ograniczam światu drastyczny widok mojej nieoptymalnej wagi startowej (bo sam się źle z nią czuję) i na roznegliżowane treningi ruszam po dopiero zmroku.

A wtedy… wtedy jest FANTASTYCZNIE.

Bieganie bez koszulki - 100hrmax.pl

Bieganie bez koszulki – 100hrmax.pl

 

To co, przekonałem Was do sprawdzenia jak to jest zrobić to bez koszulki? No to dawać fotki dokumentujące to straszne wykroczenie przeciwko estetyce i porządkowi publicznemu.

 

[EPSB]Zobacz też: Bieganie i picie w upale[/EPSB]

A dlaczego kobiety mimo wszystko mają lepiej? A dlatego, że już ograniczenie ciuchów do topu daje im wydajniejsze chłodzenie. Równocześnie bieganie w topie jest przyjmowane (tutaj piszę o Warszawie, nie wiem jak sprawa wygląda w małych miejscowościach, wiecie?) jako coś naturalnego. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, dobrze że chociaż nogi muszą golić ;-)

ps.1 Dla zaintersowanych: bieganie z nagim torsem – anglojęzyczna dyskusja na Forum RunnersWorld.

ps.2 Patent z koszulką działa odwrotnie zimą – kiedy właśnie opłaca się wykorzystać kosmiczne technologie do odprowadzenia potu ze skóry, by ów nas… nie wychłodził.