Uwaga! Bieganie wywołuje nieodwracalne zmiany w Twoim mózgu. I nie chodzi o to, że łepetynę zalewa fala endorfin, czy że się lepiej dotlenia. Tu sprawa jest dużo poważniejsza, a zmiana trwała. Mianowicie…

[Publikowane na blogu porady są prywatnymi opiniami autora. Stosujesz je na własną odpowiedzialność]

Bieganie i IQ – bieganiesz, a głowa puchnie

Chcąc sprawdzić czy powszechne przekonanie, że po wysiłku sportowym lepiej się myśli, ma naukowe uzasadnienie – amerykańscy fińscy naukowcy przeprowadzili badanie nad mózgami gryzoni, które były zachęcane do rozmaitych aktywności fizycznych. Wnioski z ich obserwacji są więcej niż ciekawe i na wielu płaszczyznach pasują do świata naczelnych.

W skrócie: od biegania gęstnieje mózg i poprawia się pamięć.

  1. Wysiłek wytrzymałościowy (aerobowy) poprawiał u dorosłych jednostek neurogenezę (AHN – adult hippocampal neurogenesis – proces powstawania nowych neuronów) w hipokampach, czyli obszarze odpowiedzialnym za pamięć i orientację przestrzenną, a także mającym wpływ na procesy uczenia się.
  2. Ta zależność nie została wykryta podczas wysiłku anaerobowego – jak podnoszenie ciężarów czy trening HIIT. Pakującym osobnikom znacznie wzrosłą siła, ale znaczących zmian w mózgu nie wykryto.
  3. Zwierzęta, u których AHN (powstawanie nowych neuronów) było najbardziej widoczne, były także tymi, które najchętniej i z własnej woli biegały. Cwane bestie!

Tutaj abstrakt z badania (po angielsku).

Za ten bez mała cud (u dorosłych ssaków regeneracja mózgu jest bardzo trudna) odpowiada aktywacja podczas sportów wytrzymałościowych protein BDNF, konserwujących i stymulujących rozrost naszych neuronów. Co ciekawe, w przypadku biegania ludzie dostają dodatkowy bonus. Otóż dochodzi do aktywacji katepsyny B, czyli białka odpowiadającego między innymi za procesy zapmiętywania (ten proces już nie zachodzi u myszy, w czymś jednak jesteśmy lepsi od gryzoni).


Oczywiście sam przyrost liczby neuronów nie oznacza od razu, że Wasze IQ przebije 150 punktów, ale zysk w postaci lepszej orientacji przestrzennej i łatwiejszego przyswajania nowych informacji jest nie do przecenienia. To dobra podstawa do pracy nad ostrzeniem mózgownicy. I ma to sprytne ewolucyjne uzasadnienie.

Jak pisze, na łamach serwisu Kent University, Vybarr Cregan-Reid:

The growth of new brain cells in the hippocampus and the enhancement of spatial memory that is brought on by endurance running is basically an evolutionary safety net for when you have outrun your knowledge, when you have run so far that you no longer know where you are and you need to learn, fast.

czyli, w moim swobodnym tłumaczeniu:

Mechanizm pojawiania się po biegu nowych komórek mózgowych i usprawnienia procesów przyswajania informacji ma swoje ewolucyjne uzasadnienie. Kiedy (podczas polowania) dobiegaliśmy do obcych terenów – sprawny mózg, dobra orientacja w terenie oraz szybkie kumanie bazy mogły decydować o naszym życiu, bądź śmierci. Musieliśmy myśleć. Szybko!

… zwłaszcza w pobliżu obcej siłowni.


Jeżeli dzisiaj jeszcze nie biegaliście i już nic nie pamiętacie z tego, co napisałem wyżej, to wrzucam streszczenie tekstu Bieganie i IQ:

  1. Od biegania przyrasta liczba komórek mózgowych
  2. Od biegania poprawia się pamięć
  3. Idźcie pobiegać

Wiem, że czytanie branżowych tekstów, pisanych przez kogoś spoza branży, bywa ciężkim przeżyciem. Znasz się na neurobiologii? Chętnie wzbogacę tekst o Twój komentarz.