Chartee – inicjatywa pary zapaleńców, dzięki której możemy sprawdzić, jak poszedł nam start w zawodach (bieganie, triathlon, kolarstwo) i porównać nasze międzyczasy z rozkładem ich wśród całej populacji uczestników danej rywalizacji. Zrozumiałe? To zobaczcie, jakie to fajne.

[Publikowane na blogu porady są prywatnymi opiniami autora. Stosujesz je na własną odpowiedzialność. Wpis z cyklu Biegacz Ma Sposoby]

Zawody:
– Start.
– Walka.
– Finisz.
– Satysfakcja…
Tak to wygląda u większości z nas. Niemniej z czasem – u tych bardziej ambitnych jednostek – zaczyna się główkowanie: A które to ja mam miejsce w kategorii wiekowej? A według płci? A jak mi poszło w połowie trasy? A ile osób w sumie udało mi się wyprzedzić? A…? A..? A…?

Jeżeli powyższe pytania są Wam bliskie, to docenicie Chartee.

Chartee – policz sobie zawody

Chartee pozwala sprawdzić, jak nam poszło (albo komuś, o kim wiemy, że startował) w konkretnych zawodach, na tle innych uczestników danej rywalizacji. Kiedy piszę ten tekst, w bazie serwisu jest po kilkadziesiąt startów z tego i końcówki zeszłego roku, zgrupowanych w kategorie: bieganie, triathlon, kolarstwo, inne. Twórcy – jak sami piszą – udostępniają następujące analizy:

  1. Miejsce zajęte na danym etapie
  2. Odsetek zawodników, którzy dany etap ukończyli szybciej
  3. Zajmowaną pozycję po kolejnych etapach
  4. Odsetek zawodników, którzy po kolejnych etapach zajmowali wyższą pozycję
  5. Łączny czas ukończenia zawodów podzielony na czasy uzyskane na poszczególnych odcinkach

I zawodnik i organizator znajdą coś dla siebie. Pierwszy przeanalizuje taktykę, drugi policzy kiedy oczekiwać tłoku na punktach regeneracyjnych. Pomocne? Oczywiście, że tak.

Chartee – pierwsze pierwszy kontakt

Jak ich znalazłem? A wcale, to oni trafili do mnie, kiedy nieznany typ (Bartek) przysłał mi jesienią 2015 opracowanie mojego startu w Ultramaratonie Bieszczadzkim (zgroza wynik) i zapytał, czy to ciekawe było. Odparłem, że no jasne, że ciekawe! …i pół roku później dostałem wyniki z Rzeźnika 2016 (Zając, łap), oraz informację, że w międzyczasie domowa zabawa w Excelu przeistoczyła się w cały serwis. Pomyślałem Wow i od razu klikłem kliknąłem.

Owszem, widać strona WWW jest świeża – wymieszane języki, prosty design – czuć, że serwis dopiero się narodził. Niemniej esencja już jest, zaś esencja chartee jest więcej niż zacna. Na przykład kliknijcie sobie we wspomniany wcześniej tegoroczny Bieg Rzeźnika i wrzućcie do zapytania nazwisko: Krasoń (albo nie – jako wabik użyję nie blogera, a polityka) Hofman. Chwila, moment i serwis wypluwa miłe oku tabelki z informacją jak dany zespół radził sobie na tle innych. Swoją drogą – prywatność w internecie? Nie istnieje.

Poniżej Chartee w akcji, czyli przykładowy rozkład czasów: wkurw_team na Rzeźniku 2016

Chartee - bolesne podsumowanie mojego Rzeźnika 2016

Chartee – bolesne podsumowanie mojego Rzeźnika 2016

Chartee – słowo od autorów

Po tym, jak przeklikałem się przez wszystkie swoje starty, zaczepiłem ekipę stojącą za inicjatywą i zadałem im kilka pytań na temat ich pomysłu. Odpowiadali mi w biegu, pakując się na Maraton Gór Stołowych (dziękuję, doceniam i przepraszam za namolność).

Chartee to… kto?

Magda: Główna i Jedyna Programistka ;-), na co dzień także programistka
Bartek: pomysłodawca, odpowiedzialny za wszystkie zestawienia, na co dzień zajmujący się analizami statystycznymi.

Ile czasu stawialiście serwis?

Pomysł na wykresy narodził się po XII Biegu Rzeźnika, podczas którego spędziłem chyba najdłuższy czas na przepaku w Cisnej – no i zrobiłem z tego wykresy, wtedy wszystko w arkuszu kalkulacyjnym. Potem analogicznie z kolejnych startów, dla siebie i kilku znajomych. Tak powstała idea stworzenia wersji webowej, której realizacja to już przykład konstruktywnego wykorzystania przez Magdę przymusowej przerwy w aktywnościach, spowodowanej kontuzją.

Co było największym wyzwaniem?

Nazwa! ;-) Obydwoje mieliśmy swoje typy i trudno było osiągnąć kompromis ;-)

Skąd bierzecie dane dla Chartee?

Zbieramy dane, które są ogólnodostępne w sieci, na stronach organizatorów imprez i firm wykonujących pomiarów czasu, a następnie dostosowujemy je do przyjętego przez nas formatu. A reszta to już oprogramowanie wykonane przez Magdę.

Czy można wrzucić Wam log z zawodów, których nie macie i dodacie?

Tak, oczywiście! Najlepsze są dla nas dane w formacie xls, csv itp., ale z wynikami w pdf też sobie radzimy. Natomiast ważne jest, żeby były przynajmniej trzy punkty pomiaru czasu, ponieważ im ich więcej, tym ciekawsze wykresy i analizy.

Czy myślicie o bezpośredniej współpracy z organizatorami biegów (na przykład by podsyłali surowe wyniki w kompatybilnym formacie)?

Tak, jak najbardziej chcielibyśmy współpracować z organizatorami i firmami odpowiadającymi za pomiary czasu. To by nam znacznie ułatwiło i przyspieszyło wprowadzanie nowych wyników. Poza tym organizatorzy mogą u nas znaleźć histogramy czasów poszczególnych etapów, a ich analiza może być pomocna na przykład w logistycznym przygotowaniu punktów żywieniowych.

Jak stoicie z pokazywaniem tabeli na FB czy innych serwisach?

Na razie jest możliwość udostępnienia na FB bezpośredniego odnośnika do strony ze swoimi wykresami. Jeszcze to udoskonalimy, jednak najpierw chcemy wdrożyć inne interesujące rozwiązanie – analizę porównawczą kilku wybranych osób.

Jakieś biznesowe plany na przyszłość?

Na razie chcemy sprawdzić, jaki będzie odzew, zainteresowanie naszym projektem. Jeśli się przyjmie (a jak na razie mamy dużo pozytywnych opinii) będziemy chcieli dalej się rozwijać, mamy wiele fajnych pomysłów i już zaczęliśmy nad nimi pracę.

A prywatnie? Śmigacie coś sami?

Ja (Bartek) na co dzień uklepuję ścieżki w Starym Gaju – lesie na obrzeżach Lublina, a jeśli tylko mogę to startuję w górach. Natomiast Magda zdecydowanie przedkłada rower nad bieganie i najlepiej czuję się na swojej szosce.

Coś na koniec? Teraz Wasz czas na antenie ;-)

Duże podziękowania należą się naszym znajomym, którzy pomagali nam w procesie tworzenia strony – podpowiadali, testowali i komentowali. To dzięki nim okazało się, że taki sposób przedstawiania wyników jest bardzo przydatny także triathlonistom.


A moim zdaniem? Moim zdaniem Chartee to fajne narzędzie dla wszystkich, którzy lubią analizować swoje starty, porównywać się z innymi i jeszcze analizować, gdzie tu się można jakoś poprawić. Trzymam kciuki, by Magda i Bartek znaleźli czas na dopracowanie strony, tudzież zintegrowanie się z ogólnopolskimi (ba, z globalnymi!) bazami wyników. Sam do Chartee będę wracał (Bartek, ale nie róbcie mi po takiej deklaracji z miejsca płatnego dostępu, co?). No i polubię ich na FB, należy się! A i Wy też możecie, o tu:

 

[to ich FP – nie mój – spokojnie! Można klikać]


ps.
To był mój pierwszy wywiad na blogu. Uff…