Świecące sznurówki? Tak ! Profesjonalne sznurowadła zapewnią, że nikt już Was nie zignoruje, kiedy wyjdziecie na trening, albo stawicie się na starcie nocnego ultra. Przekonajcie się sami

WPIS W SKRÓCIE:

Piszę o sznurowadłach, które świecą
To poprawia widoczność biegnącej osoby
Wygląda się z tym… ciekawie

[Publikowane na blogu treści są prywatnymi opiniami autora. Jeżeli chcecie je stosować, robicie to na własną odpowiedzialność]

Sznurówki z LED – o co chodzi?

Wyjątkowy sprzęt otrzymałem w niewielkim, okrągłym pudełku. Pod jego przezroczystą kopułą spoczywała para białych bawełnianych sznurówek. Wyglądały zwyczajnie, niemniej czułem, że czekają, by pokazać, na co je stać.

Rzuciłem okiem na instrukcję. Według producenta powinny:

  • świecić do 50 – 70 godzin na jednej parze baterii
  • być częściowo wodoodporne
  • zapewnić największy komfort

No i super – pomyślałem sobie i bez ceregielenia się podważyłem kopułę opakowania. Miałem je! Gładkie i elastyczne, na pierwszy rzut oka przypominały sprawdzony model sznurówek ASICSa z 2012 roku, ale przecież tkwiło w nich coś znacznie więcej… – potęga elektroniki.

Sznurowadła LED - wykończenie

Sznurowadła LED – wykończenie

Wodząc opuszkami palców po ich mięciutkiej powierzchni wyczuwałem umiejscowienie żyłki i wypukłości diod LED. Moją uwagę zwrócił precyzyjny splot osłonki, zakończony idealną oklejką. Nie miałem wątpliwości – to był markowy produkt z normą ISO 9001.

Skomputeryzowane sznurówki zostały zaopatrzone w niezależne systemy sterowania oświetleniem – obłe i ascetyczne moduły kojarzyły się z produktami spod znaku nadgryzionego jabłka i świetnie komponowały się z bawełnianymi wstęgami. Niechętnie sięgnąłem po śrubokręt i naruszyłem perfekcyjny design –  no ale, musiałem sprawdzić, co też było tam w środku.

Świecące sznurówki LED - budowa

Świecące sznurówki LED – budowa

Dwie baterie, układ scalony, cztery śrubki – ponadczasowe piękno prostej formy. Zaciągnąłem się zapachem nowiutkiej elektroniki i starannie skręciłem cudeńko, po czym zacząłem żmudny proces idealnego sznurowania moich Merrelli. Diody blokowały się na dziurkach buta, a ja nie chciałem uszkodzić ich delikatnej konstrukcji, skrytej w otoczce z bawełnianej siateczki. Musiałem wykazać się cierpliwością.

Sznurowadła, które zrobią Wam dobrze

Ostatecznie oba buty zostały wyposażone w śnieżnobiałe wiązania. Sznurówki dobrze trzymały, czułem jak ich dopasowane do anatomii biegaczy skręty ściągają buty i oplatają moje stopy. Uszczęśliwione tym faktem nogi same rwały się do biegu.

Spojrzałem w lustro…, no szacun i pełna profeska! Wyglądałem jakbym za chwilę startował w zawodach, gdzie wymagają podwójnych chipów pomiarowych. Mimowolnie uśmiechnąłem się do swojego odbicia i wyszedłem na wieczorny trening.

Świecące sznurówki LED - montaż

Świecące sznurówki LED – montaż

Po kilku minutach dotarłem na mój rewir – sprawdziłem pętelki – sznurówki nie poluzowały się (prawdę mówiąc nie spodziewałem się niczego innego). Szybko się rozgrzałem i natychmiast kliknąłem przełączniki w modułach sterowania sznurówkami… Wow!

Sznurowadła niczym gwiazdy na niebie...

Sznurowadła niczym gwiazdy na niebie…

Świecące sznurówki - lans na kwadracie

Świecące sznurówki – lans na kwadracie

Efekt był spektakularny. Ciepłe światło sznurówek rozświetliło mrok rozścielający się pod moimi stopami. Ich dynamiczne, stabilne migotanie pomagało utrzymać zadaną kadencję biegu, a promieniujący blask odstraszał psy, tudzież intrygował i zachęcał do pytań mijane przeze mnie biegaczki. Sznurowadła dały mi nowe moce i fantastyczne poczucie kontroli nad biegiem.

Nagle spłynęło na mnie natchnienie – przecież to jest idealne do ultra! Wybiegłem z parku i skierowałem się w stronę pobliskiego lasu, w którym ćwiczę nocne bieganie przed długodystansowymi zawodami. Owszem, sznurówki LED nie zastąpiły mi w 100% czołówki, ale i tak było magicznie. Biegłem i wizualizowałem sobie, jak będę mknął podczas kolejnego mojego ultra, gdy czerń górskiej noc przeszyje feeria ich świetlistych barw.

Niestety, ostatecznie musiałem wrócić do domu. Kiedy, już późną nocą, kładłem się do łóżka, zostawiłem swoje buty włączone. Zasypiając, zmrużyłem oczy i popatrzyłem w ich kierunku – tam, gdzie tańczące na podłodze, roztańczone kolorowe świetliki przywoływały wspomnienie zimowych Świąt.

Gwiazdka w kwietniu? O tak!

Buty, które robią Święta

Buty robią Święta

Świecące sznurówki LED – wideorecenzja

Dalej będzie coś wyjątkowego. Otóż przygotowałem dla Was wideo, w którym pokazuję to, czego jednak nie dam rady opisać. Niech ruchome obrazy przemówią siłą tysiąca słów:

W zależności od parametrów (liczba kolorów diod LED, liczba trybów świecenia, długość kabla i materiał z którego jest wykonana sznurówka) świecące sznurowadła kosztują rozmaicie. Miejsca ich sprzedaży możecie namierzyć wpisując w google hasło “sznurowadła LED” – tu przykład wersji podobnej do mojej.

Kupić? Nie kupić? Tym razem decyzję pozostawiam Wam. Zastanówcie się.

Niech się świeci 1 kwietnia!


Zobacz inne recenzje:


Specjalnie dla wytrwałych, co doczytali do końca, wrzucam unikatowe zdjęcie, pokazujące moje studio nagraniowe. Warto zwrócić uwagę na innowacyjne wykorzystanie ławeczki do ćwiczeń. Jej czarna pseudoskórzana powierzchnia nadała ujęciom posmak profesjonalizmu i wysokiego budżetu.

Studio nagraniowe 100hrmax.pl

Studio nagraniowe 100hrmax.pl