100HRMAX.PL - BIEGACZ MA SPOSOBY

O bieganiu inaczej: sprzęt, jedzenie i fizjologia. Treningi, zawody masowe i biegi ultra. Ciekawe porady, szczere felietony i bezkompromisowe recenzje. Tutaj nie znajdziesz tekstów na zamówienie

Tagi: bieganie w upale

GWiNT Ultra Cross 2017

O jasny GWiNT!

STUK. TRZASK – rozbijam o glacę kolejne jajko na twardo. Obrać jajko w biegu żaden problem, gorzej idzie z przełykaniem. Strasznie zapycha. Sięgam za pazuchę i wyciągam pomidorowy żel squeezy. Będzie jajeczko z keczupem. Wyciskam tubkę i łykam. Oaaarrghh, ależ ohyda! To był bardzo głupi pomysł. Może i najgłupszy od 96 godzin…

Czytaj dalej…

Bieganie bez koszulki

Biegacz ma Sposoby: Bieganie bez koszulki

Bieganie bez koszulki – szczyt obciachu i wioski czy uzasadniona strategia na upały? I dlaczego kobiety mają lepiej?

Czytaj dalej…

wybieganie po Równinie Wołomińskiej

Wybieganie na Równinie Wołomińskiej. Jestem PKP

Jestem pociągiem, jestem lokomotywą, jestem wagonami. Jestem niepełnosprytny. Zachciało mi się udawać zastępcze połączenie Kolei Mazowieckich i teraz zasuwam po torach do Urle. Zamiast skorzystać z darmowego autobusu i siedzieć w klimatyzacji, robię połówkę przy 25 stopniach Celsjusza. Przygoda!

Czytaj dalej…

KBL110 - w drodze na start

KBL110, cz. 1: Dzień gorącego lata – 100K przez piekarnik

DFBG KBL110, czyli jak spontanicznie wystartowałem w ultra na 110 kilometrów, podczas gdy od miesiąca nie biegałem więcej niż 10K za jednym razem… i co z tego wyniknęło.

Czytaj dalej…

KBL110

KBL110, cz. 2: Dzień gorącego lata – 100K przez piekarnik

… pół litra wody, 200 ml coli i garść żelków. Do punktu regeneracyjnego jeszcze sześć kilometrów. Dobiegnę? Dojdę? Ostatnie trzy kilometry robiłem godzinę… wychodzę spomiędzy drzew i robi się jeszcze cieplej. 40C? Zaciskam usta suche niczym papier. Kolejne podejście.

Czytaj dalej…

Bieg im Stanisława Tyma PKiN

Bieg na PKiN! Śladami Stanisława Tyma

Oto zawody, których miało nie być, gdyż ich nie planowałem. Niemniej, po miesiącu bezruchu, lenistwa i kołtuństwa pomyślałem sobie: hmmm, a może byś tak łaskawie wreszcie ruszył dupę? No cóź, na takie dictum nie umiałem odpowiedzieć “spadaj”. Zatem ruszyłem…

[Publikowane na blogu treści są prywatnymi opiniami autora. Jeżeli chcecie je stosować, robicie to na własną odpowiedzialność]

Bieg na PKiN – 60 rocznica otwarcia PAJACA

Zwłaszcza, że był impuls: na zawody trafiłem dzięki Rudej, która podrzuciła mi informację o nich z info, że sama startuje. Niby mogłem odrzucić zaproszenie i nadal gnuśnieć, ale okazja wystartowania z rzeźnikową partnerką była zbyt kusząca, by się jej długo opierać (chociaż ostatecznie Dori dała ciała i nie zjawiła się na starcie). Opłaciłem co trzeba i w sobotę rano zjawiłem się na miejscu startu (klnąc w milczeniu na 30C w cieniu). Obejrzałem start…

… i zająłem się indywidualną wizualizacją biegu na szczyt Pałacu Kultury i Nauki

Bieg na szczyt PKiN - medytacja

Bieg na szczyt PKiN – medytacja

Po pierwsze było gorąco. Bardzo gorąco. Rozgrzane powietrze, rozpalona gleba, nic dziwnego, że chodząc boso wybierałem białe fragmenty ulicy, albo miejsca w cieniu, bo nasłoneczniona nawierzchnia mocno paliła w stopy.

pajac2

Po drugie wodę dawali z beczkowozu. Dużo wody z dużego beczkowozu. Ciekawe rozwiązanie mające na celu przekonanie mieszkańców Warszawy, że “kranówa” nie zabija. Przyznaję się. Wypiłem kilka kubków i jeszcze żyję, więc chyba mieli rację…

pajac_beczka

Po trzecie na mecie było całkiem wysoko (czas 5:02 / 99 OPEN). A same zawody, jak to zawody po schodach. Standard: za szybki początek, kryzys powyżej 10-tego piętra i zaskoczenie, że już koniec, kiedy człowiek właśnie zaczynał się rozkręcać. Wychodzi na to, że potrzebuję budynków o 50-ciu kondygnacjach.

100_pajac1

Po czwarte tak wyglądałem na finiszu: Wkurzony gość pytający “no, gdzie dalej?!!”:

Znaczy się bieg na PKiN biegiem na PKiN, ale zdecydowanie za dużo sił na mecie zostało. Zła strategia.

Się dalej nie rozpisuję, bo to był raczej szybki trening, a nie zawody. Zaś wnioski z niego mam dwa.

  1. Miesiąc lekceważenia treningów robi swoje. Wstyd
  2. Kara mniejsza niż się spodziewałem. Ufff

No i gratulacje dla Mariusza, który przegonił mnie o 30 sekund i 60 pozycji w drabince wyników…

Czas wrócić do walki!


 

Tutaj więcej o samej imprezie

Zdjęcie otwierające z archiwów Festiwalu Biegowego

Lato. Bieganie w upale

Biegacz Ma Sposoby: Picie na maratonie, bieganie w upale

Bieganie w upale? Pijcie dzień przed bieganiem. Pijcie przed biegiem. Pijcie podczas biegu, Pijcie po biegu. A pijcie sobie ile chcecie i kiedy chcecie. Jak będzie gorąco – i tak się odwodnicie. Zawsze. Sorry, takie mamy organizmy.

Czytaj dalej…

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén